Chasydzi u grobu cadyka z Lelowa

W tym roku przypada 199. rocznica śmierci pochodzącego z Lelowa sławnego cadyka Dawida Bidermana. Jak co roku grupa ortodoksyjnych Żydów m.in. z Izraela i USA przybyła do niewielkiego Lelowa k. Częstochowy na doroczne obchody.

Cadyk Biderman (1746-1814), to założyciel jednej z największych dynastii chasydzkich na świecie. Zgodnie z tradycją chasydzi w tradycyjnych strojach czczą jego pamięć modlitwą, śpiewem i tańcem - czerpiąc siły z mistycznego kontaktu z nim i prosząc o wstawiennictwo u Boga.

Obchody rozpoczęły się w piątek i potrwają do soboty.

Każdego roku na uroczystości przyjeżdża kilkuset Żydów m.in. z Izraela, USA i Kanady. Przywożą ze sobą koszerne potrawy, a także m.in. instrumenty muzyczne. Obrzędy odbywają się w budynku w pobliżu grobu cadyka.

Cadyk (hebr. cadik - pobożny, sprawiedliwy) Biderman był mędrcem i lekarzem. Nauczał m.in., że kto nie pozna swych błędów, nie dozna zbawienia. Był zwolennikiem pokojowego współistnienia wyznań i narodów. Prowadził ascetyczny tryb życia, pościł od szabatu do szabatu. Gdy podczas rytualnych tańców miał odzyskać pełnię władzy w nodze, wyznawcy uznali jego moc uzdrawiania i zaczęli przybywać do niego nieraz z daleka.

Po śmierci 28 stycznia 1814 roku cadyk Biderman został pochowany na cmentarzu w Lelowie, a jego grób odwiedzano licznie aż po czasy Holokaustu. Po wojnie na miejscu dawnego cmentarza żydowskiego wybudowano m.in. sklepy.

Położenie grobu cadyka ustalono w końcu lat 80. XX w. Wtedy to do Lelowa znów zaczęli przyjeżdżać chasydzi z całego świata.

Przed wybuchem II wojny światowej w Lelowie mieszkało 2 tys. Żydów.(PAP)

ktp/ kot/

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| KULTURA, WYZNANIA

Komentowanie dostępne jest tylko dla .