Świeckie państwo, czyli co?

Polska Konstytucja nie wprowadza "świeckości" państwa, natomiast potwierdza jego bezstronność w sprawach światopoglądowych i religijnych.

Reklama

Radykalne kręgi polskiej lewicy, jak i ugrupowanie tworzone przez Janusza Palikota, szermują postulatem „świeckości państwa” oraz wezwaniem do budowy relacji w tej sferze „na wzór europejski”. Zapominają, że polska Konstytucja nie wprowadza "świeckości" państwa, natomiast potwierdza jego bezstronność w sprawach światopoglądowych i religijnych. Natomiast Europa – pod względem miejsca jakie Kościół zajmuje w życiu publicznym - jest nadzwyczaj zróżnicowana. Istnieją tu państwa wyznaniowe, skrajnie świeckie oraz te, w których udało się wypracować harmonijną koegzystencję. Należy to do kompetencji państw narodowych.

Państwa wyznaniowe

Kraje, w których określona religia ma status „państwowej” istnieją wciąż gruncie protestanckim i prawosławnym. Państwa wyznaniowe katolickie należą do przeszłości - jedynym wyjątkiem jest Malta. Kres koncepcji „Kościoła państwowego” położył Sobór Watykański II promujący zasadę suwerenności wspólnoty kościelnej od politycznej.

Najsilniejszy związek między Kościołem a państwem obserwujemy w Grecji. Grecki model– gdzie 95 % obywateli przyznaje się do prawosławia – uznać można za współczesną formę „cezaropapizmu”. Prawosławie ma konstytucyjny charakter „religii dominującej”. Korzysta więc z przywilejów w życiu publicznym, ale płaci cenę uzależnienia od władzy świeckiej. Umocowanie w konstytucji państwa mają nawet „święte kanony wiary”. Prawo karne ściga też przestępstwa wewnątrzkościelne, np.: złamanie tajemnicy spowiedzi.

Państwo greckie – w ramach swych „religijnych kompetencji” - ma obowiązek zapewnienia „duchowej jedności Kościoła”. Administracyjne ustawodawstwo Świętego Synodu podlega kontroli państwa i może być przez nie uchylone. Nie oznacza to jednak bezgranicznej dominacji władz cywilnych nad Kościołem, gdyż ogranicza ją zasada „autonomii”. Zanim parlament uchwali jakiś akt prawny dotyczący Kościoła, synod musi wyrazić zgodę.

Państwo opłaca wynagrodzenia biskupów, księży, diakonów oraz świeckich zatrudnionych przez Kościół. W szkołach nauka religii prowadzona jest zgodnie z dogmatami Wschodniego Kościoła Prawosławnego. Nauczyciele religii wynagradzani są przez państwo.

Status religii państwowej gwarantują także niektóre państwa tradycji protestanckiej. Obecnie są to Dania i Wielka Brytania. Konstytucja Danii stwierdza, że „Ewangelicki Kościół Luterański jest Kościołem narodowym i jako taki jest wspierany przez państwo”. Należy doń 84 % obywateli. Konstytucja gwarantuje Kościołowi wewnętrzną autonomię w sprawach doktrynalnych, natomiast w innych podlega on decyzjom parlamentu oraz ministra ds. kościelnych. Duchowni mają status urzędników państwowych. Działalność Kościoła Luterańskiego finansowana jest z budżetu państwa. Środki na ten cel czerpie ze specjalnego podatku kościelnego.

W duńskich szkołach nauczanie religii ma charakter obowiązkowy. Od 1975 r. katechizację zastąpiono bardziej świecką formą „wiedzy o chrześcijaństwie”. Radio i TV publiczna nadają poranną modlitwę z kopenhaskiej protestanckiej katedry, a w niedzielę nadawane są transmisje z ewangelickich nabożeństw.

W Anglii od czasów Henryka VIII i Aktu Supremacji (1534 r.) Kościołem państwowym jest Kościół anglikański. Najwyższym Zwierzchnikiem jest królowa. Jej zwierzchnictwu podlega też Kościół prezbiteriański Szkocji, mający analogiczny status. Prawo wyznaniowe (w tym kanoniczne) stanowi integralną część prawa państwowego. Nominacje na wyższe stanowiska kościelne odbywają się pod patronatem Korony (za pośrednictwem kościelno-państwowej komisji). Duża część biskupów zasiada w Izbie Lordów.

Kościół Anglii ma zagwarantowaną stosunkowo dużą autonomię. Parlament nie ma prawa wydawać ustaw odnoszących się do Kościoła bez jego zgody. Ta kompetencja została powierzona Generalnemu Synodowi, składającemu się trzech izb: biskupów, duchownych i świeckich. Uchwały synodu nabierają mocy z chwilą zatwierdzenia ich przez królową.

W odróżnieniu od innych „państw wyznaniowych” Kościół anglikański nie jest utrzymywany przez państwo. Z budżetu finansowane jest utrzymanie zabytkowych obiektów. Kościół ma liczne własne beneficja, którymi zarządza w sposób autonomiczny.

Nauczanie religii jest obowiązkowe w szkołach utrzymywanych przez państwo. Media publiczne (BBC) mają obowiązek codziennej transmisji nabożeństw anglikańskich oraz audycji religijnych. Publikowanie bluźnierczych materiałów – do których zalicza się: „wszystko to, co atakuje prawdy Kościoła anglikańskiego lub istnienie Boga” - jest ścigane z mocy prawa.

Poza Kościołem Anglii i prezbiteriańskim Kościołem Szkocji, inne Kościoły nie cieszą się prawami publicznymi. Funkcjonują jako stowarzyszenia. Pozostają wciąż w mocy pewne dawne konstytucyjne zasady skierowane przeciwko Kościołowi rzymskokatolickiemu i stworzone po to, aby zabezpieczyć anglikańską sukcesję tronu. Dlatego katolicy często mają poczucie, że są „obywatelami drugiej kategorii”

Warto zauważyć, że Szwecja i Finlandia, gdzie do niedawna luteranizm był religią państwową, wprowadziły zasadę rozdziału Kościoła od państwa. Finlandia przyjęła ją w 1999 r. a Szwecja w 2000.
 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • piotrp
    18.10.2011 15:07
    Bezstronność państwa w sprawach światopoglądowych i religijnych określona w art 25 naszej Konstytucji, oznacza de facto jego neutralność, czyli inaczej mówiąc świeckość, choć nie jest to wprost napisane, ale przecież nie o nazwę tu chodzi, tylko o faktyczny charakter. Jednakże świeckość struktur państwa nie oznacza wcale świeckości społeczeństwa, w którym żyją ludzie o różnych światopoglądach i religiach i mogą je swobodnie wyrażać w życiu publicznym, o czym także mówi art 25. Według Konstytucji kwestia przekonań religijnych w Polsce jest prywatną sprawą każdego obywatela.

    Preambuła do Konstytucji mówi, że Konstytucję stanowią zarówno wierzący w Boga, jak i nie podzielający tej wiary i , że są oni wobec państwa równouprawnieni. W art. 1 jest mowa, że Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Dla władz publicznych / np. Sejmu, Senatu, Sądu, czy Prokuratury / wynika z tego obowiązek takiego działania, aby nikogo z tej wspólnoty nie wykluczać. A wykluczenie w sferze symboli religijnych nie da się pogodzić z ideą działania na rzecz dobra wspólnego.

    Moim zdaniem powyższe stanowi o świeckości państwa. A problem polega na tym, aby włożyć w
    ten świecki charakter państwa, chrześcijańskie korzenie Polski. I to Konstytucja czyni i należy ją przestrzegać.


  • Iskra
    18.10.2011 15:25
    Kazde panstwo ma swoja wlasna historie. W historii Polski jest Czestochowa, jest cud nad Wisla. Tak sie sklada, ze Polska , nie stala sie czescia Rosji, Austrii czy Prus ze wzgledu na narod , ktory jedynie mogl uzywac jezyka polskiego, w salkach religijnych, na katechezie. Na pielgrzymkach do Czestochowy rozwijala sie jednosc narodowa tutaj mogli spotkac sie Polacy z roznych zaborow. Narod Polski mogl przetrwac i tworzyc swa panstwowosc dzieki temu, ze czerpal swoje sily do przetrwania z wiary. Kosciol katolicki byl tym, ktory zachowywal narodowa pamiec, tradycje i byl znakiem istnienia panstwa polskiego. Wiara w Polsce jest racja narodowego i panstwowego bytu.
    Historia pokazala, ze ateistyczne panstwo to panstwo, ktore niszczy idealy demokracji.Dzisiejszy kryzys gospodarki swiatowej pokazuje na kryzys wartosci moralnych. Brak wartosci moralnych degraduje nie tylko zycie indywidualne ale gospodarke i zycie ekonomiczne i polityczne spolecznosci zachodniej.
    Idea bezwyznaniowego panstwa to idea samobojcza przynajmniej jesli chodzi o narod, ktory w swoim wierze odnajdowal sily do swej egzystencji.Wazne aby to wszystko przypominal Krzyz w Sejmie. Polska to prezny , nowoczesny narod, ktory opiera sie na wartosciach chrzescijanskich i chce budowac demokratyczne panstwo na tych wartosciach. Ci , ktorzy chca usunac Krzyz, poprostu nie sa zainteresowani egzystencja i tozsamoscia narodowa.
  • AnnaMaria
    26.10.2011 13:08
    Niestety w Polsce Kościół Katolicki wciąż sięga po więcej. Pamiętam wprowadzenie religii do szkół gdy uspokajano, że nie będzie problemów, bo dla dzieci, które nie są katolikami będzie etyka, a z resztą lekcje te będą na początku lub na końcu zajęć. Praktyka pokazała, że jest inaczej. Na dodatek Kościół Katolicki domaga się oceny z religii wliczanej do średniej ocen a nawet religii na maturze. W szkołach publicznych , do których chodzą dzieci różnych wyznań rok szkolny rozpoczyna i kończy katolicka msza. Na uroczystościach parafialnych nierzadko obecne są szkolne delegacje ze sztandarem szkoły. W szkołach organizowane są uroczystości ku czci Jana Pawła II w których chcąc nie chcąc muszą uczestniczyć dzieci innych wyznań i ateiści. Mam wrażenie, że Kościół Katolicki zupełnie celowo ignoruje współistnienie innych wyznań w Polsce. W szkołach jest to szczególnie widoczne.
  • Gośćjw
    26.04.2017 00:06
    Świeckie państwo czyli zgodne z konstytucją(w odróżnieniu od obecnego niezgodnego z konstytucją niedemokratycznego i wyznaniowego).
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama