Oddychaj imieniem

Modlitwa słowem „Jahwe”.

Każdego roku odbywa się w Santa Fe wspaniała konferencja poświęcona nauce, świadomości i religii. Codziennie wygłaszane są mniej więcej cztery główne wykłady naukowe. Tego roku były to chyba najlepsze rekolekcje w moim życiu.

Nie wykładali księża ani teolodzy. Mówili ludzie nauki, którą kiedyś Kościół uważał za wroga religii, podczas gdy teraz jest ona naszym największym sprzymierzeńcem.

Nauka uczy dziś o Misterium znacznie lepiej i głębiej od wielu teologów. Wielu naukowców z wielkim przekonaniem mówi dziś o spójności świata i jednej jego zasadzie, która wyraża się w funkcjonowaniu wszechświata według wielkiego, uniwersalnego wzoru. Doszli do tego głównie dzięki własnym badaniom, które pokazały znaczenie i potęgę dualizmu myślowego, pokazując, że może on poprowadzić nas z dostępnej naszym zmysłom rzeczywistości do wniosków sięgających poza pole badań naukowych! My, którzy medytujemy, dochodzimy do tych samych wglądów w Misterium przez fakt, że praktykujemy być. To wskazuje, że Misterium dostępne jest dla wszystkich, nie tylko bystrych i inteligentnych, wystarczy pozostawać obecnym.

Jeden z zaproszonych wykładowców, naukowiec pochodzenia żydowskiego, który równocześnie był rabinem, powiedział nam o czymś, czego nie słyszałem nigdy podczas całych moich studiów nad pismami hebrajskimi. Zwrócił uwagę na detal związany ze słowem „JAHWE” – hebrajskim świętym imieniem Boga, które tłumaczono nam jako JA JESTEM.

Dla Żydów słowo to jest niewymawialne zarówno fonetycznie, jak i jego wymawianie obwarowane jest zakazem religijnym. Zamiast niego używa się słowa „Adonai” lub „Elohim”. Warto zaznaczyć, że w języku hebrajskim wyrazy pisze się za pomocą spółgłosek, brakujące samogłoski wstawia się domyślnie.

Tyle wiedziałem, ale ten badacz poszedł o krok dalej. Zauważył, że nawet hebrajskie spółgłoski użyte w słowie „Jahwe” to takie, przy których wymowie nie zamyka warg się ani nie używa języka. W istocie święte Imię jest próbą naśladowania brzmienia wdechu i wydechu! Wielu słuchaczy było głęboko wzruszonych, kiedy ów naukowiec oddechem demonstrował wymowę „Jahwe”. Oto stało się dla nas po raz kolejny oczywiste, to czego zawsze nas uczyli mistrzowie kontemplacji: Bóg nie może być pochwycony pod żadną postacią słów czy idei, którymi moglibyśmy manipulować, ale jest co najwyżej jak powietrze, oddech czy tchnienie na naszych wargach.

Tak więc słowo, które archetypiczna judaistyczna religia zaproponowała na określenie Boga, wielkiego JA JESTEM, było słowem naśladującym sam oddech! Niewymawialne tak, jak bezbrzmieniowy jest oddech, coś, co zaczyna się od momentu opuszczeniu ciała matki, a ustaje, kiedy umieramy i przechodzimy do wiecznego i nieskończonego JA JESTEM. Powietrze, oddech, wiatr i tchnienie ducha są zawsze ponad nami, a jednak całkowicie wokół nas i w nas, dostępne w równej mierze dla wszystkich. Tym samym powietrzem oddychamy wszyscy, ale każdy dostaje je tylko dla siebie. Nikt go nie ma pod swoją wyłączną kontrolą!

To jest absolutna demokratyzacja religii, dająca każdemu człowiekowi na Ziemi taki sam dostęp do Boga. Nie ma amerykańskiego czy afrykańskiego sposobu oddychania. Hindusi i chrześcijanie oddychają tym samym powietrzem. Mówię o tym wszędzie, gdziekolwiek idę, i jest to dla mnie ważniejsze niż cokolwiek innego. Ludzie piszą do mnie, że uświadomienie sobie tej prawdy całkowicie odmienia ich całe życie modlitwy i zdolność odczuwania obecności Boga. Teraz modlą się z powszechną miłością – nawet podczas snu.

Oddali się, jak to nazywa John Main, „ubóstwu jednego słowa”; słowa „Jahwe”, które z trudem można nawet uznać za słowo. W tym przypadku – naszemu oddechowi. Nie może być wyartykułowane, można nim jedynie oddychać; dzięki naszej wiedzy medycznej o układzie nerwowym wiemy, że odbywa się to niezależnie od nas. Jesteśmy tylko instrumentami stroikowymi, fletami Boga, które pozwalają, żeby Ktoś na nich grał.

Medytacja w ciszy jest najbardziej podstawowym nazwaniem problemów naszego umysłu, dawaniem na nie odpowiedzi i zgodą na Misterium w nas. W medytacji niczego nie osiągamy, niczego nie pragniemy, zazwyczaj towarzyszy nam ciągłe  doświadczenie naszej całkowitej niezdolności do modlitwy. Ostatecznie jednak wiemy, że Ktoś się poprzez nas modli, a do nas należy tylko przyzwolić na to, jak przyzwalamy na oddech. To wyjaśnia, jak możemy wypełnić dwukrotnie powtórzone przez św. Pawła polecenie: nieustannie się módlcie (1Tes 5,17; Ef 6,18). Medytacja to obecnie najlepsza reforma Kościoła, jaką mogę sobie wyobrazić, ponieważ ma kierunek oddolny i rozchodzi się od środka. W modlitwie poza słowami, których Jezus wyraźnie naucza, instruuje apostołów, aby się wycofali na miejsce odosobnione i modlili się do Ojca, który jest w ukryciu (Mt 6,5-8). Mamy się wznieść ponad przywiązanie, zaślepienie czy obronę jakieś szczególnej formy modlitwy i powrócić do ubóstwa jednego słowa i prostoty każdego naszego oddechu.

***

Richard Rohr, Poruszyć światem, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

«« | « | 1 | » | »»
  • pielgrzym
    25.07.2015 19:13
    Zgadzam się z Żabą - kiedy Kościół uważał naukę za wroga?
  • pielgrzym
    25.07.2015 19:17
    "podczas gdy teraz jest ona (nauka) naszym największym sprzymierzeńcem" - a myślałem, że to Duch Święty jest naszym Największym Sprzymierzeńcem.
  • nieta
    25.07.2015 19:40

    Niesłychane, by powietrze było Stwórcą. Jeszcze trochę i już Biblia nie będzie potrzebna w tym "świecie szczęśliwości".

    Dobrze więc sobie przypomnieć, by głupot nie wypisywać :

    Ewangelia wg św. Jana


    DZIAŁALNOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA JAKO SŁOWA, ŚWIATŁOŚCI I ŻYCIA


    O SŁOWIE


    Prolog

    11 Na początku było Słowo1,
    a Słowo było u Boga1,
    i Bogiem było Słowo.
    2 Ono było na początku u Boga.
    3 Wszystko przez Nie się stało,
    a bez Niego nic się nie stało,
    co się stało2.
    4 W Nim było życie3,
    a życie było światłością3 ludzi,
    5 a światłość w ciemności świeci
    i ciemność jej nie ogarnęła.
    6 Pojawił się człowiek posłany przez Boga -
    Jan mu było na imię4.
    7 Przyszedł on na świadectwo,
    aby zaświadczyć o światłości,
    by wszyscy uwierzyli przez niego.
    8 Nie był on światłością,
    lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości.
    9 Była światłość prawdziwa,
    która oświeca każdego człowieka,
    gdy na świat przychodzi5.
    10 Na świecie było [Słowo],
    a świat stał się przez Nie,
    lecz świat6 Go nie poznał6.
    11 Przyszło do swojej własności,
    a swoi Go nie przyjęli.
    12 Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,
    dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi7,
    tym, którzy wierzą w imię Jego -
    13 którzy ani z krwi,
    ani z żądzy ciała,
    ani z woli męża,
    ale z Boga się narodzili8.
    14 A Słowo stało się ciałem9
    i zamieszkało9 wśród nas.
    I oglądaliśmy Jego chwałę,
    chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca,
    pełen9 łaski i prawdy.
    15 Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». 16 Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce10. 17 Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. 18 Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył11.
  • trup
    26.07.2015 16:15
    cyt(W medytacji niczego nie osiągamy, niczego nie pragniemy, zazwyczaj towarzyszy nam ciągłe doświadczenie naszej całkowitej niezdolności do modlitwy. Ostatecznie jednak wiemy, że Ktoś się poprzez nas modli, a do nas należy tylko przyzwolić na to, jak przyzwalamy na oddech. ) - synteza modlitwy ciszy i uwielbienia .Nie ja a Bóg .To jest najbardziej prosta z prostych modlitw , dostępna dla każdego i o każdym czasie .pozdrawiam .
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.