Według żydowskiej tradycji był nim Abram, żyjący niemal dwa tysiące lat przed naszą erą w mieście Ur w Babilonii. Monoteizm Abrahama nie przewiduje i nie dopuszcza kolejnych wersji, nowych bohaterów i proroków, nie uznaje żadnych poprawek ani modernizacji.
Tym, co najbardziej odróżnia judaizm od chrześcijaństwa i islamu, jest relacja pomiędzy człowiekiem a Bogiem. W chrześcijaństwie podstawę zbawienia stanowi wiara. „Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (J 11, 25). Podobnie w islamie: wiara w Allaha nie tylko gwarantuje życie wieczne, ale także nadaje jedyny sens życiu na ziemi.
Żyd, w przeciwieństwie do chrześcijanina czy muzułmanina, nie musi wierzyć w Boga. Musi jedynie żyć według wyznaczonych przez niego reguł. I to, czy żyje zgodnie z tymi regułami, jest zawsze ważniejsze od tego, co myśli, i od tego, w co wierzy. Dlatego wielu Żydów, nawet tych najbardziej religijnych, zamiast zadawać sobie pytanie: „Czy wierzę w Boga?”, pyta raczej: „Jak ma wyglądać moje życie?”. I dlatego także niektórzy żydowscy filozofowie i myśliciele deklarują, że w Boga nie wierzą, a mimo to pozostają wiernymi dziećmi judaizmu.
Według żydowskiej tradycji pierwszym wyznawcą monoteizmu był Abram, żyjący niemal dwa tysiące lat przed naszą erą w mieście Ur w Babilonii. Ojciec Abrama, Terach, handlował posągami bożków, zabezpieczając duchowe potrzeby ówczesnej lokalnej społeczności. Kilkunastoletni Abram, zaangażowany przez ojca do zarządzania hurtownią świętych figur, zaczął zastanawiać się nad sensem swojej pracy. Czy wielbienie i szanowanie tych obrazów ma jakikolwiek sens? Czy te figury rzeczywiście posiadają nadprzyrodzoną moc?
Któregoś dnia doszedł do wniosku, że jeśli istnieje jakiś Bóg, jakaś prawdziwie stwórcza siła, musi to być coś znacznie bardziej uniwersalnego niż marmurowe posążki i obrazki, którymi handluje w imieniu ojca. A jeśli taka siła rzeczywiście istnieje, to wszystkie te figurki są totalnym nie porozumieniem – swoistą obrazą majestatu. Być może jednak pomyślał coś zupełnie innego – kto wie. A może bunt Abrama i zapisane w żydowskiej tradycji zniszczenie hurtowni bożków było zwyczajną rebelią syna wobec ojca.
Może było tak, a może inaczej, najważniejsze, że w efekcie tego buntu Bóg przemówił do Abrama lub Abram miał na tyle siły, iż przekonał wszystkich wokół, że Bóg do niego przemówił, i rozpoczęła się cywilizacja monoteizmu.
Monoteizm, czyli absolutna władza jednego, jedynego, uniwersalnego, nieskończonego, nieograniczonego i wszechwładnego Boga, jest podstawą judaizmu. Taki Bóg przemówił do Abrama (który dzięki kontaktowi z nim stał się Abrahamem – przymiotnik ham to po hebr. „mądry”); taki Bóg przemówił do Mojżesza, kiedy nakazał mu wyprowadzić Żydów z egipskiej niewoli; taki Bóg przekazał Żydom Torę, czyli tekst absolutnej, jedynej, uniwersalnej konstytucji, według której mają obowiązek organizować świat i go naprawiać.
Monoteizm Abrahama nie przewiduje i nie dopuszcza kolejnych wersji, nowych bohaterów i proroków, nie uznaje żadnych poprawek ani modernizacji; co więcej, zakaz wprowadzania zmian jest jego pierwszą i naczelną regułą. Regułę tę potwierdzał także i Jezus, kiedy przypominał uczniom, że ani jedna jota nie powinna być usuwana z Tory i z przymierza aż do końca świata. „Zaprawdę po wiadam wam: dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie” (Mt 5, 18).
*
Powyższy tekst - którego tytuł i podtytuł pochodzą od Redakcji - jest fragmentem książki "Alefbet judaizmu, czyli dwadzieścia dwie o nim opowieści". Autorka: Aga Cahn. Wydawnictwo ZNAK
