Półksiężyc nad Wisłą

Budowę Ośrodka Kultury Muzułmańskiej w Warszawie sfinansował szejk z wahabickiej Arabii Saudyjskiej. Kraju, którego wielki mufti wzywa do zniszczenia wszystkich kościołów na Półwyspie Arabskim. Źródło finansowania potwierdził w rozmowie z nami jeden z członków administracji OKM. I wytłumaczył, dlaczego autorytetem jest tu Jusuf Al-Karadawi, guru islamskich radykałów.

Warszawska Ochota. W pobliżu miejsca, gdzie prawdopodobnie stała opisana przez Mickiewicza Reduta Ordona, góruje dziś nowoczesny budynek z charakterystycznym półksiężycem. Koszt budowy to ok. 10 mln zł. Całość sfinansował szejk Abdualatif Bin Ahmad Alfozan z Arabii Saudyjskiej. – To po prostu jeden z biznesmenów, który robi to w ramach dobroczynności i ani trochę nie ma wpływu na to, co się tutaj dzieje – zapewnia Ahmad Alattal, student medycyny z Jordanii, od 7 lat mieszkający w Polsce, członek administracji Ośrodka Kultury Muzułmańskiej. Należy do Stowarzyszenia Studentów Muzułmańskich związanego z Ligą Muzułmańską RP, organizacją, która zarządza ośrodkiem na Ochocie.

Nie tylko meczet

Samo miejsce modlitwy zapewne przyda się całkiem sporej mniejszości muzułmańskiej w Warszawie: to zarówno dawni imigranci, z których część posiada już obywatelstwo polskie, jak i nowi przybysze, głównie z Bliskiego Wschodu, ale również z Czeczenii. Są też polscy konwertyci. Ta różnorodna grupa to zupełnie inna społeczność niż zadomowieni od wieków polscy Tatarzy, zresztą skupieni w innej organizacji muzułmańskiej. Jeśli rodzą się jakieś wątpliwości, to nie z powodu samego meczetu jako miejsca modlitwy. Zresztą, sam Ahmad przyznaje: – Meczet to najmniejsza część działalności. Ośrodek jest przeznaczony nie tylko dla muzułmanów, ale i dla niemuzułmanów, żeby przychodzili i poznawali kulturę muzułmańską. Działają tu Instytut Studiów nad Islamem, wydawnictwo Awerroes, Muzułmańska Fundacja Pomocy i Radio Islam. Bo niechęć do muzułmanów i do islamu wynika z niewiedzy. Po to więc ten ośrodek powstał, żeby ludzie poznawali islam taki, jaki jest w rzeczywistości – mówi. Wątpliwości i pytania nie są jednak bezzasadne, bo podobnych centrów wokół meczetów Arabia Saudyjska buduje w Europie coraz więcej. Czasami centra kultury stają się kuźnią islamskich radykałów. Dlatego samo zainteresowanie ośrodkiem na Ochocie – choćby tylko prewencyjne, bez ferowania wyroków – powinno być jednym z zadań polskich służb odpowiadających za bezpieczeństwo państwa.

Zwłaszcza w kontekście niedawnych informacji, że toczy się śledztwo w sprawie działalności ok. 200 osób (to bardzo dużo jak na małą społeczność muzułmańską w Polsce) podejrzewanych o związki z organizacjami terrorystycznymi. Czy polskie służby interesują się również Ligą Muzułmańską RP?

Filia Bractwa Muzułmańskiego?

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 2011 roku w „Przeglądzie Bezpieczeństwa Publicznego” pisała m.in.: „Liczyć się należy ze wzrostem aktywności organizacji skupionych we FIOE (Federation of Islamic Organizations in Europe), centrów islamskich, stowarzyszeń i tzw. instytutów, w tym Ligi Muzułmańskiej w RP, a więc organizacji znajdujących się pod silnym ideologicznym wpływem Braci Muzułmanów. Raczej nie będzie temu towarzyszył rozgłos medialny, aby nie wzbudzać niepokoju władz państwowych. (…) Z jednej strony FIOE publikuje artykuły i książki mające rozwijać dialog między islamem a Zachodem, z drugiej rozpowszechnia prace Sajida Qutba i »Risalet al-Ichwan« (»Przesłanie Braci«) – organ medialny Braci Muzułmanów”. Ahmad Alattal zaprzecza, jakoby Liga Muzułmańska RP należała do FIOE i była powiązana z Bractwem Muzułmańskim. Tyle tylko, że o tych związkach pisała nie tylko polska ABW, ale również różne organizacje monitorujące ekstremizm islamski na świecie. Prywatna agencja wywiadowcza The Global Muslim Brotherhood Daily Watch, którą kieruje Amerykanin Steven Merley, na swoich stronach internetowych pisze wprost o polskiej Lidze Muzułmańskiej jako o członku FIOE, która jest europejską filią Bractwa Muzułmańskiego.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • NL
    06.09.2015 10:50
    Autor jest bardzo zatroskany stosunkiem warszawskich muzułmanów do Żydów. Jakoś zupełnie nie widzę tu zatroskania o los Palestyńczyków. Czy autor udałby się do jakiejś warszawskiej synagogi i podobne pytanie podobnie ostro postawił rabinowi? Oby - czekam na to w każdym razie.

    Przecież każdy człowiek dobrej woli wie, że w konflikcie żydowsko-palestyński ci ostatni tak naprawdę są ofiarami. Muzułmanie czują się jedną wielką rodziną - w przeciwieństwie niestety do chrześcijan - i krzywda wyrządzona jednym powoduje reakcję drugich. Ten konflikt jest zarzewiem wszystkich konfliktów na Bliskim Wschodzie. Bez rozwiązania tego konfliktu nie będzie tam pokoju, ani też w Afryce północnej. Przez lata ta wiadomość przyświecała dyplomacjom wielu krajów, w tym USA. Ci ostatni niewiele tak naprawdę robili, ale kiedyś przynajmniej były jakieś gesty.

    W ostatnim czasie jednak postanowiono ten konflikt "rozwiązać" organizując "Arabską Wiosnę". Ni i mamy teraz spowodowane tam wojny domowe. Dzisiaj to my, Polska mamy przyjmować uchodźców, i wszystkich innych, którzy mają ochotę u nas się osiedlić. USA ostatnio oświadczyło, że poza 2tys. wyselekcjonowanych uchodźców (wybrali Syryjczyków, a nie np. muzułmanów z czarnej Afryki) nikogo nie przyjmą. Za to oczywiście życzą Europejczykom powodzenia w rozwiązywaniu problemu "uchodźców" - tak dosłownie brzmiało oświadczenie USA. Przecież to jest urągliwe! Podobnie Izrael nie przyjmuje uchodźców, przeciwnie, jak wiadomo, wypędził z domów milion Palestyńczyków, którzy się tułali po Bliskim Wschodzie stając się zarzewiem tamtejszych konfliktów.

    W tym całym zamieszaniu, strachu przed islamem i migrantami, konieczne jest rozeznanie sytuacji, a nie stawanie po jednej ze stron bliskowschodniego konfliktu. Ani budząc paniczny strach u czytelników przed islamem, ani przedstawiając nas jako stronę w konflikcie żydów i USA z islamem niczego dobrego nie uzyskamy. Tylko pisanie prawdy, i to całej prawdy (o Izraeklu, o grupach interesu, o planach przebudowy społeczeństw), a nie tylko tych jej fragmentów pasujących nam w danej chwili, pozwoli nam najpierw na orientację, a potem na odpowiednie działanie.
  • NL
    06.09.2015 11:42
    Autor jest bardzo zatroskany stosunkiem warszawskich muzułmanów do Żydów. Jakoś nie widzę tu zatroskania o los Palestyńczyków. Czy autor udałby się do jakiejś warszawskiej synagogi i podobne pytanie podobnie ostro postawił rabinowi? Oby - czekam na to w każdym razie.

    Przecież każdy człowiek dobrej woli wie, że w konflikcie żydowsko-palestyński ci ostatni tak naprawdę są ofiarami. Muzułmanie czują się jedną wielką rodziną - w przeciwieństwie niestety do chrześcijan - i krzywda wyrządzona jednym powoduje reakcję drugich. Ten konflikt jest zarzewiem wszystkich konfliktów na Bliskim Wschodzie. Bez rozwiązania tego konfliktu nie będzie tam pokoju, ani też w Afryce północnej. Przez lata ta wiadomość przyświecała dyplomacjom wielu krajów, w tym USA. Ci ostatni niewiele tak naprawdę robili, ale kiedyś przynajmniej były jakieś gesty.

    W ostatnim czasie jednak postanowiono ten konflikt "rozwiązać" organizując "Arabską Wiosnę". Ni i mamy teraz spowodowane tam wojny domowe. Dzisiaj to my, Polska mamy przyjmować uchodźców, i wszystkich innych, którzy mają ochotę u nas się osiedlić. USA ostatnio oświadczyło, że poza 2tys. wyselekcjonowanych uchodźców (wybrali Syryjczyków, a nie np. muzułmanów z czarnej Afryki) nikogo nie przyjmą. Za to oczywiście życzą Europejczykom powodzenia w rozwiązywaniu problemu "uchodźców" - tak dosłownie brzmiało oświadczenie USA. Przecież to jest urągliwe! Podobnie Izrael nie przyjmuje uchodźców, przeciwnie, jak wiadomo, wypędził z domów milion Palestyńczyków, którzy się tułali po Bliskim Wschodzie stając się zarzewiem tamtejszych konfliktów.

    W tym całym zamieszaniu, strachu przed islamem i migrantami, konieczne jest rozeznanie sytuacji, a nie stawanie po jednej ze stron bliskowschodniego konfliktu. Ani budząc paniczny strach u czytelników przed islamem, ani przedstawiając nas jako stronę w konflikcie żydów i USA z islamem niczego dobrego nie uzyskamy. Tylko pisanie prawdy, i to całej prawdy (o Izraeklu, o grupach interesu, o planach przebudowy społeczeństw), a nie tylko tych jej fragmentów pasujących nam w danej chwili, pozwoli nam najpierw na orientację, a potem na odpowiednie działanie.
  • ANNA
    06.09.2015 13:24
    Tragedia dla Polski jest, że muzułmanie maja obywatelstwo Polskie. Oczywiście wyłączam Tatarów. Arabowie muzułmanie mieszkający w Polsce od kilku lat bardzo się zradykalizowali. W zasadzie można powiedzieć, że to zwolennicy ISIS i wprowadzenia szariatu w Polsce. I oczywiście robią u nas co chcą i panoszą się jak mogą. Wiem co piszę , bo mój mąż był muzułmaninem. A teraz musi kryć się ze swoja wiara. Nawet przed swoja rodziną. Tam na takich jest jeden sposób. ZASZLACHTOWAĆ! NASZE PRAWA SA DOSTOSOWANE DO LUDZI WYCHOWANYCH NA EWANGELII. NAWET JEŚLI JUŻ ODESZLI OD RELIGII. Te prawa sa tylko wykorzystywane teraz w jednym celu. Panowaniu islamu w Europie.
  • zaba znów cenzurowana
    11.09.2015 14:19
    No to mamy pierwsza muzułmanką enklawę. Za kilka lat, w tej dzielnicy będzie panowało prawo szariatu. Wspólnota Polskich Tatarów (którą żyje w Polsce od wieków) od lat prosiła o możliwość wybudowania świątyni. Odmówiono im. Ale gdy pojawił się szejk z i dał podarki władzom warszawy, ci zaraz zgodzili się na przekazanie radykalnym islamistom jednej z dzielnic Warszawy. Drodzy Warszawiacy, jeśli mieszkacie w tej dzielnicy, to uciekajcie, nim ceny waszych mieszkań spadną do zera. Wtedy zostanie wam już tylko przeprowadzka do łodzi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.