Pamiątki ze strychu

Dzięki współpracy Izby Historii Skierniewic i Klubu Kolekcjonera udało się zgromadzić przedmioty po skierniewickich Żydach, którzy na początku XX w. stanowili prawie połowę mieszkańców miasta.

Wernisaż wystawy "Pamiątki ze strychu - z życia skierniewickich Żydów" odbył się w Akademii Twórczości w Skierniewicach 29 czerwca. Dzień później w kinoteatrze "Polonez" wyświetlono film poświęcony rodzinie wybitnego karykaturzysty Eddiego Vitcha, czyli pochodzącego ze Skierniewic Ignacego Lewkowicza.

Pokaz filmu połączono ze spotkaniem z córką artysty Schani de Jesus oraz reżyserką filmu Sigal Bujman. 1 lipca odbył się spacer pod hasłem: "Polacy i Żydzi - kupcy i przedsiębiorcy", który poprowadził przewodnik - regionalista Radosław Stefanek.

Wystawa prezentuje fotografie żydowskich mieszkańców Skierniewic, oryginalne urzędowe dokumenty, biogramy wybitnych postaci wywodzących się ze skierniewickich Żydów, przedmioty codziennego użytku i te służące celom sakralnym.

Wśród eksponatów zwracają uwagę dwa cenne linoryty wybitnego plastyka Jana Rapackiego. Niezwykłe zainteresowanie graniczące z niedowierzaniem budzi znakomicie zachowana skrzynka zawierająca listę mieszkańców jednej ze skierniewickich kamienic - odręcznie wypisane karteczki z nazwiskami i profesją polskich oraz żydowskich sąsiadów.

Odrębną część wystawy stanowi dokumentacja trochę niedocenianego elementu naszej wspólnej historii - służby żołnierzy wyznania mojżeszowego w Wojsku Polskim.

Można zobaczyć fotografie tych żołnierzy składających wojskową przysięgę w obecności rabina i oryginalny wojskowy modlitewnik. Ten fragment wystawy to zdjęcia i nazwiska konkretnych osób służących w 18 Pułku Piechoty i 26 Pułku Artylerii Lekkiej stacjonujących w Skierniewicach, w tym nazwiska tych, o których wiemy, że polegli w obronie polskiej ojczyzny m.in. w bitwie nad Bzurą.

Na wystawie znalazły się również eksponaty, które nigdy nie powinny były zostać ruszone z ich pierwotnej lokalizacji. To fragmenty macew - żydowskich nagrobków.

Wojenne świadome niszczenie żydowskich cmentarzy i powojenny brak jakiejkolwiek troski o to co jeszcze zostało, spowodowały, że fragmenty macew można znaleźć w najróżniejszych miejscach, niewiele mających wspólnego z szacunkiem dla zmarłych.

Te, które można zobaczyć na wystawie, staraniem miejscowego miłośnika historii, Łukasza Konopackiego, udało się odzyskać od właścicieli prywatnych gospodarstw. Teraz czekają na ich umiejscowienie w godnym miejscu.

Wystawa jest częścią większego przedsięwzięcia poświęconego pamięci społeczności żydowskiej w Skierniewicach.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Komentowanie dostępne jest tylko dla .