Biblia ambasadora

Czy Polska mogłaby osiągnąć więcej w relacjach z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi, gdyby zaczęła uprawiać… dyplomację religijną?

Jednocześnie warto dodać, że to nie izraelska prawica wymyśliła dyplomację religijną. To Dawid Ben Gurion, lewicowy polityk, jeden z założycieli i pierwszy premier Państwa Izrael, wpadł na pomysł, by mobilizować środowiska protestantów ewangelikalnych na rzecz Izraela. Pod koniec lat 50. zaczął spotykać się z pastorami, zapraszał ich do Izraela, przemawiał na konferencji zielonoświątkowców i baptystów w Jerozolimie. On zrozumiał, że ewangelikalni chrześcijanie mogą stanowić trzon amerykańskiego wsparcia dla Izraela. I nie pomylił się. Dziś w Knesecie prężnie działa specjalny klub posłów zajmujących się właśnie tym wymiarem polityki zagranicznej: Knesset Christian Allies Caucus to złożona z kilku partii koalicja posłów, których zadaniem jest budowanie i utrzymywanie ścisłej i bezpośredniej „komunikacji, współpracy i koordynacji między Knesetem a przywódcami chrześcijańskimi na całym świecie”, jak czytamy na oficjalnej stronie klubu. I dalej: „Wielu chrześcijan uznaje, że ich wiara w Biblię łączy ich z ziemią i ludem Izraela. Na tej podstawie współpracujemy, aby osiągnąć nasze cele”.

Czas na Polskę?

To działa przede wszystkim w relacjach ze środowiskami amerykańskimi, ale i w Europie nie brak głosów, że najwyższa pora zacząć nadrabiać stratę czasu, jaką na tym polu poniósł Stary Kontynent, skażony postoświeceniowym przekonaniem, że religia może być co najwyżej częścią życia prywatnego, ale nie publicznego, a zwłaszcza politycznego. – Jeśli chodzi o Europę, dyplomację religijną mogą dziś prowadzić tylko te nieliczne państwa, w których religia z jednej strony jest dość mocna, a z drugiej nie jest „na indeksie”, wyrzucona z przestrzeni publicznej – mówi Philip Steele. – Parokrotnie lansowałem pomysł, by Polska zaczęła stosować dyplomację religijną wobec USA, a szczególnie wobec chrześcijan ewangelikalnych – dodaje.

Jest w tym z pewnością wiele racji – w wielu obszarach polscy chrześcijanie znaleźliby wspólny język z religijnymi środowiskami w USA: to zarówno kwestie dotyczące ochrony życia, jak i sprawy bezpieczeństwa czy sojuszy międzynarodowych. Jednak nawet w Polsce panuje chyba przekonanie, że jeśli dyplomacja ma być skuteczna i profesjonalna, to jej język powinien opierać się głównie na interesach gospodarczych, politycznych i szeroko rozumianych wartościach demokratycznych. Nawet Polakom trudno przekroczyć ten schemat, który zdominował europejskie myślenie o polityce, w której nie ma miejsca na religię, a jeśli jest, to ewentualnie w wymiarze wewnętrznym, ale już z pewnością nie w relacjach między państwami.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • teofanes
    31.01.2020 23:15
    To się nazywa instrumentalizacja religii do celów politycznych. Wtedy religia staje się użyteczną ideologią polityczną. W historii Europy to już wielokrotnie przerabiano, w ten sposób znakomicie osłabiając w ludziach przywiązanie do religii. Z Bogiem to nie ma nic wspólnego. Głupi pomysł.
  • spe
    02.03.2020 10:09
    Izrael jest żywotnie zainteresowany nowymi "krucjatami", które będą polegały na wykrwawianiu się chrześcijan za Żydów w wojnie z islamem. Tak się właśnie gra na sentymentach, jak na hipnotyzującej lirze, wykorzystując znajomość wierzeń drugiej strony. Jednak nie ma w tym nic chwalebnego.
  • Robert_Ab
    02.03.2020 10:41
    Naiwne podejście do polityki. Zysk z takiej polityki osiąga tylko jedna strona.
  • halinkaa
    02.03.2020 15:15
    przez rozwiewanie zabobonów narosłych z instrumentalnym wykorzystywaniem pism religijnych najwyżej, może by przejrzeli na oczy, że nie są wybrani tylko zdrowo puknięci tudzież manipulowani przez swoich, niestety u nas zamiast tego nastąpiło podobne obracanie kota biblistyczne, żeby się przypodobać zapewne, poza tym w USA mamy oficjalne wspieranie homo lobby co nieraz podkreślała ambasador, co się jakoś nie wyklucza z cytowaniem biblii na każdą ewentualność, czyli oni w sumie stosują nic nie warte interpretacje na poziomie Kali mieć krowa
Komentowanie dostępne jest tylko dla .