Fudżi znów „oczyszcza serca” pielgrzymów

Po rocznej przerwie, spowodowanej pandemią koronawirusem, otwarto ponownie szlaki wiodące na szczyt świętej góry Fudżi (3776 m): cztery z prefektury Yamanashi i 3 – z prefektury Shizuoka. Jak się okazuje miejsce to nie przestaje inspirować i „oczyszczać serca” tych, którzy postanowią tam się wspinać. Wywiady z kilkoma z tych pielgrzymów zamieścił 26 lipca tokijski dziennik „The Japan Times”.

34-letni Takeo Tokunari przyznał, że "nie jest szczególnie religijny", ale – dodał – fakt, że tę górę czci się od wieków, ma swoje uzasadnienie. Zaznaczył, że czuje się "wewnętrznie oczyszczony po wejściu na jej szczyt”. A 23-letnia Mizuki Ogawa podkreśliła, że „wejście na szczyt było dla mnie dużym wyzwaniem". Podkreśliła, że w swoim życiu co jakiś czas doświadcza różnych trudności, ale zdecydowała się wejść na tę górę "i rzeczywiście czuję w sobie teraz większą pewność we wszystkim, co czynię”.

Góra Fudżi, czyli ciągle jeszcze czynny wulkan (choć po raz ostatni, jak dotychczas, wybuchł on w 1707 r.), jest „otwarta” od lipca do września. Późnej chodzenie tam jest zbyt niebezpieczne. Na przykład w październiku 2019 r. zginął tam człowiek, który spadł w przepaść. Ponieważ nadal trwa pandemia, wszyscy turyści muszą obecnie przed wejściem na szczyt wypełniać kwestionariusze dotyczące stanu ich zdrowia oraz mieć zmierzoną temperaturę.

Urzekającą swoim pięknem górę uwiecznili na 36 drzeworytach (36 widoków góry Fuji) w XIX w. niezależnie od siebie dwaj artyści: Hokusai Katsushika i Hiroshige Ando. Niezależnie jednak od pory roku można podziwiać jej ośnieżony szczyt widoczny często nad chmurami. Jest ona świętą górą dla wyznawców sintoizmu, dlatego pielgrzymka zaczyna się tam od przejścia pod „tori” – związaną z tą religią charakterystyczną czerwoną bramą. Od czasu, gdy górę wpisano na Listę Światowego Dziedzictwo UNESCO (w 2013 r.), obowiązują tam teraz opłaty za wejście (ok. 10 dolarów). Słusznie też pisze Wikipedia, że „występująca w niektórych polskich źródłach nazwa Fudżi-jama lub Fudżijama jest niezgodna z nazwą oryginalną, ponieważ po japońsku wulkan ten nazywa się Fuji-san”.

Większość pielgrzymów zaczyna wspinaczkę wieczorem, aby dojść na szczyt i zobaczyć tam przepiękny wschód słońca, który np. chrześcijan może zachęcać do modlitwy do Zmartwychwstałego Chrystusa – Światłości Świata. Przed pandemią każdej nocy widać było nawet z daleka „procesje świateł” – pnących się w górę ludzi, z których wielu przyjeżdżało z zagranicy. W tym roku, w związku z wprowadzonymi ograniczeniami, w pierwszych dniach po otwarciu szlaków pątników jest zdecydowanie mniej, około setki dziennie.

Przebywający w Japonii od ponad 40 lat polski dominikanin o. Paweł Janociński powiedział KAI, że na Fudżi wchodził dwa razy. "Za pierwszym razem bolała mnie głowa. Dlatego też nie polecam żadnego forsowania, należy często po drodze odpoczywać i przyzwyczajać się do zmian wysokości. Widok wschodu słońca naprawdę zapiera dech w piersiach i pozostaje w pamięci na całe życie, bo rzadko w życiu się zdarza widzieć świat z takiej wysokości" – zaznaczył zakonnik.

Niektórzy nasi rodacy podczas pobytu w Japonii nie przestrzegają różnych przepisów, także w odniesieniu do tej góry. "Znam człowieka, który wspiął się na nią w... lutym. Po śmierci swojej żony chciał w ten sposób rozładować swój stres. Dzięki Bogu jakimś cudem udało mu się wejść i zejść. W żadnym wypadku nie polecam takich wypraw zimą, bardzo natomiast zachęcam do nich latem” – powiedział o. Janociński.

Góra Fudżi położona jest na węźle potrójnym, czyli w miejscu, gdzie spotykają się trzy płyty tektoniczne: amurska, ochocka i filipińska, będące pozostałościami różnych wiekowo faz wulkanizmu oraz utworów niewidocznych na powierzchni. Jest to czynny stratowulkan, leżący na skałach morskich paleogenu i neogenu. Średnica krateru wynosi 500 m, a głębokość 250 m. Komora magmowa o objętości około 1400 km³ leży na głębokości około 56 km. Choć główna faza aktywności Młodszej Fudżi przypada na okres 11–8 tys. lat temu, to wulkan ten wciąż jest aktywny. Od 781 roku doszło do 10 erupcji, w tym trzy bardzo znaczne. Ostatnia trwała od 28 października 1707 do 1 stycznia 1708 roku w okresie Edo. Był to efekt silnego trzęsienia ziemi z 28 października 1707 roku.

Ze względu na swój wulkaniczny charakter oraz położenie blisko morza, wysokość góry Fudżi względem jej podstawy jest zbliżona do wysokości bezwzględnej szczytu i wynosi około 3000 metrów (według niektórych źródeł całą wysokość bezwzględną można liczyć względem podstawy góry). Sama wspinaczka na szczyt wiąże się natomiast z pokonaniem przewyższenia 1800 metrów.

Wulkan i jego masyw są celem licznych wycieczek turystycznych i pielgrzymek. Oficjalny sezon wspinaczkowy to lipiec i sierpień. Na sam szczyt prowadzą obecnie cztery szlaki turystyczne, przy których jest dziesięć odpłatnych schronisk turystycznych. Do wysokości 2400 m n.p.m. można dojechać drogą asfaltową, latem także autobusem rejsowym. Na szczycie działa obserwatorium meteorologiczne.

U stóp góry od strony północnej, na wysokości 1000 m n.p.m. – na terenie prefektury Yamanashi – leży Pięć Jezior Fudżi (Fuji Goko): Kawaguchi, Yamanaka, Sai, Motosu i Shōji. Po stronie południowo-zachodniej znajdują się wodospady Shiraito, a po stronie północno-zachodniej – tereny narciarskie Fujiten. Cały ten obszar jest celem masowej turystyki i stanowi część Parku Narodowego Fudżi-Hakone-Izu. Należą do niego także równina i okryty złą sławą las Aokigahara. W czerwcu 2009 roku otwarto lotnisko Mount Fuji Shizuoka Airport. Obsługuje on kilka połączeń wewnętrznych i zagranicznych.

Fudżi jest też świętą górą dla sintoistów – jako żeńskie bóstwo Konohana-no-sakuyahime-no-mikoto. Zbudowano na niej trzy bramy torii i dwie świątynie. Do 1868 roku obowiązywał zakaz wstępu na górę dla kobiet.

o. jj (KAI Tokio) / Tokio

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama