Muzułmańscy duchowni go bronią. "Muzułmanie mają prawo do bycia rządzonymi przez swoją religię".
Nigeryjscy duchowni islamscy ostro sprzeciwili się w środę żądaniom Kongresu Stanów Zjednoczonych, który między innymi domaga się uchylenia obowiązujących w niektórych nigeryjskich stanach kodeksów szariatu oraz zakazu eksportu nigeryjskiej wołowiny, jako elementów walki z dzihadystami.
W poniedziałkowym raporcie komisja spraw zagranicznych Izby Reprezentantów uznała, że Nigeria, "po dekadach prześladowań, jest najbardziej niebezpiecznym miejscem na świecie dla chrześcijan, którzy są narażeni na ciągłe brutalne ataki ze strony dobrze uzbrojonych bojówek pasterzy Fulani i grup terrorystycznych".
Amerykańscy ustawodawcy zarekomendowali administracji Donalda Trumpa zablokowanie eksportu nigeryjskiej wołowiny i innych produktów związanych z bydłem, aby wywrzeć presję na grupy zbrojne, dla których handel ten jest jednym z głównych źródeł finansowania. Zakaz ten miałby zmusić dżihadystów do złożenia broni.
Oprócz ograniczeń handlowych republikańscy kongresmeni zażądali również, aby wszystkie nigeryjskie stany zrezygnowały z egzekwowania prawa szariatu oraz przepisów o bluźnierstwie, które wykorzystywane są w Nigerii do uciszania wolności słowa i prześladowania chrześcijan.
W odpowiedzi nigeryjscy duchowni islamscy podnieśli lament, twierdząc, że kwestia ta dotyka bezpośrednio suwerenności narodowej, równowagi konstytucyjnej i delikatnych stosunków międzywyznaniowych.
"Muzułmanie mają prawo do bycia rządzonymi przez swoją religię", napisał w poście na platformie X jeden z duchownych ze stanu Kaduna, Ahmad Gumi, dodając, że muzułmanie padają ofiarą tego, co określił jako "okultystyczny terror importowany do kraju przez ukryte siły".
Cytowany w środę przez dziennik "Vanguard" szejk Nurudeen Khalid z Abudży ostrzegł, że wszelkie działania zmierzające do usunięcia szariatu z konstytucyjnych ram Nigerii będą bardzo kontrowersyjne, a przytłaczająca większość muzułmanów zdecydowanie sprzeciwiłaby się takiemu posunięciu.
Również chrześcijańskie stowarzyszenie w Nigerii (CAN) ostrzegło, że wezwania Kongresu Stanów Zjednoczonych mogą jedynie zwiększyć napięcie religijne i zdestabilizować kraj.
Natomiast rząd w Abudży w odpowiedzi na amerykańskie propozycje przypomniał, że jest zaangażowany w respektowanie wolności religijnej i ściganie przestępców niezależnie od ich przynależności religijnej.
Stany Zjednoczone bezpośrednio zaangażowały się w ukrócenie, jak to określa Trump "ludobójstwa chrześcijan w Nigerii" i zbombardowały w grudniu ubiegłego roku obozy Lakurawy, organizacji powiązanej z Państwem Islamskim, a w styczniu i lutym bieżącego roku wysłały do tego kraju swoich doradców wojskowych, aby wsparli armię nigeryjską w walce z ekstremistami.