Huseyin Celik, dziennikarz, muzułmanin z Turcji od lat zaangażowany w dialog międzyreligijny, w rozmowie z KAI przybliża kontekst polityczno-kulturowy papieskiej wizyty.
Charyzmatyczne grupy chrześcijańskie pojawiły się po raz pierwszy w latach sześćdziesiątych XX w. w Wielkiej Brytanii i w Ameryce Północnej.
Pontyfikat Jana Pawła II miał w całych dziejach relacji chrześcijańsko-żydowskich znaczenie wyjątkowe. Z kolei za najbardziej znamienne dla tych relacji wydarzenie pontyfikatu uznano powszechnie wizytę w rzymskiej synagodze. Data 13 kwietnia 1986 r. – dokładnie ćwierć wieku temu – na stałe weszła do historii.
Istnieje szereg argumentów historycznych, filozoficznych i antropologicznych przemawiających za tym, by rozróżnienie magii i religii zrelatywizować.
Benedykt XVI wzywał do pokoju i pojednania między zwaśnionymi narodami i religiami. – W Ziemi Świętej jest miejsce dla każdego! – apelował.
Relacje Benedykta XVI z muzułmanami zaczęły się od trzęsienia ziemi
Początkowo praktyki magiczne prawie w ogóle nie były przedmiotem badań trybunałów inkwizycyjnych, choć popularność i tajemniczość magii mogłaby całkowicie usprawiedliwiać interwencje instytucji do tego wyznaczonej.
Poznać ich można od razu. Ogolone głowy, żółte lub pomarańczowe hinduskie szaty, egzotyczne instrumenty, monotonny, choć melodyjny śpiew, rozdawane za darmo wegetariańskie potrawy.
Judaizm traktuje śmierć jako naturalną konsekwencję życia, część cyklu biologicznego wszystkich istot na ziemi.