Łódź

To nią – w najróżniejszych religiach – podróżowano w zaświaty. Takich niezwykłych wypraw dokonywać mieli bogowie, szamani, duchy i zwykli śmiertelnicy.

Reklama

Starożytni Grecy wierzyli, że dusze, czy też duchy zmarłych, przewożono do Hadesu przez rzekę Styks, a dokonywać tego miał odziany w łachmany, starzec Charon. Był on sternikiem łodzi, w której rolę wioślarzy pełnili zmierzający do mitycznej krainy umarłych śmiertelnicy. Opłatą za podróż był jeden obol, którego zmarłemu wkładano w usta przed pogrzebem.

Podobny wątek odnaleźć możemy w mitach mezopotamskich. Tam przepłynąć rzekę dzielącą świat żywych od świata umarłych pomagał przewoźnik Humuttabal. Specjalnym czółnem po rzece w zaświatach pływać miała także Lamasztu – asyryjsko-babilońska bogini chorób i śmierci. Warto dodać, że w Mezopotamii łodzie stanowiły także świątynne wyposażenie. W czasie świąt posągi bóstw pływały na nich po rzekach i kanałach.

W Japonii do dziś można kupić tzw. takarabune (statki skarbów). Na okręcie takim podróżować miała siódemka bogów przynoszących szczęście, którzy w Nowy Rok przypływają z niebiańskiej krainy do świata śmiertelnych. Natomiast w czasie święta zmarłych Bon na wodę puszcza się łódeczki, na których znajdują się palące się świece i jedzenie. Wszystko po to, by dusze przodków mogły – po zakończeniu świątecznego dnia – bezpiecznie wrócić do krainy zmarłych.

Celtowie wierzyli, że Manannán (bóg morza i magii) posiadać miał niezwykłą łódź, którą sterował myślami. Także celtycki bóg Lug - od którego pochodzi nazwa naszej Legnicy - korzystać miał z tego statku (więcej o tej postaci oraz o jego święcie, zwanym Lugnasad przeczytać można tutaj).

Łodzie, barki i statki pojawiają się także w wierzeniach staroegipskich. Bóg Re za dnia pływał po niebie barką zwaną meandżet, w nocy zaś podróżował barką o nazwie mesketet. A była przecież i ozyrysowa, zaświatowa łódź neszme oraz kamienne łodzie, którymi ścigać mieli się Horus i Set.

W Chinach do dziś obchodzi się Święto Smoczych Łodzi w czasie którego ścigające się łodzie symbolizują walczące na niebie smoki.

„Wyścigi mają doprowadzić do uwolnienia wód i odpędzania zarazy. Naśladują walkę smoków na niebie, w wyniku której tworzą się chmury, przychodzi burza i ożywczy deszcz, a zatem zmniejsza się ryzyko zarazy. Ofiarą dla smoków była żywność i wioślarze, którzy wypadli za burtę (wybierano tylko takich uczestników zawodów, którzy nie umieli pływać)” – czytamy w wydanej w 2003 roku PWN-owskiej encyklopedii „Religie”, z której korzystałem przy pisaniu tego tekstu.

*

Tekst z cyklu Alfabet religii

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama