Ugwu oznacza „górę”. Lawrence to po polsku Wawrzyniec. Okey, skrót słowa Okechukwu, to inaczej „dar Boży”. Lawrence Okey Ugwu jest Nigeryjczykiem. Od ponad 30 lat mieszka w Gdańsku.
Do Polski przybył w czasie stanu wojennego. Studiował na Uniwersytecie Gdańskim. Z wykształcenia jest prawnikiem. Brał udział w wielu przedsięwzięciach kulturalnych. Współtworzył kultową rockową kapelę „Polish Ham”. Od kilku lat jest liderem zespołu etnicznego „Ikenga Drummers”. Współpracował z takimi artystami jak Leszek Możdżer czy Andrzej Smolik. Występował również jako aktor w Teatrze Muzycznym w Gdyni, gdzie zagrał główną rolę Huda w musicalu „Hair”.
W 2004 r. został dyrektorem Nadbałtyckiego Centrum Kultury. Przed pięcioma laty nieznany sprawca strzelił w okno jego gabinetu. Kula przeleciała obok głowy Larry’ego Ugwu i utkwiła w ścianie. Mimo tego incydentu wciąż uważa, że Pomorze jest przyjazne innym kulturom. – To wielki międzykulturowy dom – zapewnia.
Prawda czy mit?
Wielokulturowość jest modnym i nośnym hasłem. Na oficjalnej stronie internetowej Gdańska możemy przeczytać, że w przypadku nadmotławskiego miasta „wydaje się ono być czymś oczywistym i naturalnym – pojęciem, które zaczyna już funkcjonować na zasadzie pewnego rodzaju historycznego dogmatu”. I rzeczywiście Gdańsk przez stulecia był metropolią, w której spotykali się ludzie ze wszystkich stron świata.
Gdybyśmy przenieśli się w czasie do epoki nowożytnej, idąc Długim Targiem z pewnością napotkalibyśmy Rosjan, Szwedów, Holendrów, Francuzów, Włochów, Anglików, Szkotów oraz Żydów. To wszystko prawda. Nie można jednak zapominać, że stanowili oni w Gdańsku zdecydowaną mniejszość. Przez znaczną część historii miasta gdańską kulturę tworzyło przede wszystkim niemieckojęzyczne mieszczaństwo.
W piłkę ze skinami
Dzisiaj w Gdańsku żyją Tatarzy i Ormianie, funkcjonują dwie gminy wyznania mojżeszowego, działa jedyny w Polsce meczet posiadający minaret, którym kieruje muzułmańska gmina wyznaniowa, a jedną z najważniejszych placówek kulturalnych w mieście zarządza Nigeryjczyk.
– Wybrzeże jest wzorem wielokulturowego, przyjaźnie nastawionego regionu – uważa Hani Hraish, imam, Palestyńczyk od ponad 30 lat mieszkający w Gdańsku. – Pomorskie społeczeństwo jest otwarte. Zachęca do udziału w wydarzeniach kulturalnych, wychodzenia na zewnątrz, integrowania się – wtóruje mu Larry Ugwu. Obaj od lat działają na rzecz międzykulturowego dialogu.
Starożytne Hippo Regius, współczesna Annaba, którą odwiedza Leon XIV.
Według żydowskiej tradycji był nim Abram, żyjący 2000 lat przed naszą erą w mieście Ur w Babilonii.