Nowi poganie

Gdy powstaje nowy cmentarz dla czworonogów, przywołuje się historyczne precedensy, np. pochówki zwierząt w starożytnym Egipcie.

Wśród materiałów prasowych na tematy listopadowe znalazłem artykuł o gorzowskim cmentarzu dla zwierząt.

Podobno groby są tam zadbane. Stoją na nich kwiaty i palą się znicze. Zdarzają się prawdziwe kamienne nagrobki ozdobione fotografiami pochowanych zwierząt.

Na pogrzeby psów, kotów czy papużek przyjeżdżają całe rodziny. Grabarze noszą specjalne uniformy. Są łzy i składanie do grobu ulubionych przedmiotów grzebanego pupila. Wszystko to ma jakoby świadczyć o tym, że ludzie stają się wrażliwsi, bardziej ludzcy.

Dla uzasadnienia takich praktyk przywołuje się historyczne precedensy, np. pochówki zwierząt w starożytnym Egipcie. Zupełnie mnie to nie przekonuje. Widzę bowiem, że z jednej strony chcemy dziś „uczłowieczać” pochówki zwierząt, z drugiej natomiast - odczłowieczamy pogrzeby ludzi. Przykładem jest choćby rosnąca moda na kremację.

Ubóstwiamy zwierzęta, jak starożytni Egipcjanie, a degradujemy człowieka. Mówiąc krótko, po prostu poganiejemy i w ten sposób sami sobie kopiemy grób.

Pamiętajmy jednak, że kiedy już się w nim znajdziemy, żaden najwierniejszy nawet pies nie przyjdzie nas tam odwiedzić, a ukochana papuga - choćby i gadająca - nie zmówi za nas modlitwy.

«« | « | 1 | » | »»
  • cau_kownik
    21.11.2012 18:38
    Pogrzeby zwierząt są złe, bo kremacja jest "modna" ?

    o.0

    Co jest takiego degradującego w kremacji?

    O co.. ja nawet nie...

    0.o
  • AgaG
    21.11.2012 20:42
    Bzdura bzdurą popędzana.
    Kremacja jest zła, bo?

    W proch się zamienisz, w proch się obrócisz (oczywiście nie można tego traktować dosłownie, ale wybór należy do osoby "zainteresowanej"). Nie każda kremacja jest jawnym zaprzeczeniem wiary w zmartwychwstanie, jak próbuje się to nam wmówić. Przykład?

    Żona umiera na raka. Mąż decyduje się na kremacje. Dlaczego? Ponieważ za życia żona strasznie bała się robaków. Panicznie. Głupie? Być może, ale jest to wyraz ostatniej woli zmarłego. I nie jest to przykład wymyślony. Niestety...


    Pytanie podstawowe: czy staruszka/staruszek, którzy bardzo kochali swojego zwierzaka sprawiają mu grób tylko dlatego, że w Egipcie kiedyś robiono tak samo? Co to jest za argument, litości... Czy oni wiedzą co to jest pogaństwo?

    Były przypadki takie, że po śmierci właściciela pies chodził na cmentarz. NO pies się nie pomodli to fakt.

    Sama mam psa. Własnie wczoraj jechałam po niego 200 km. Poprzedni niestety odszedł. Nie powiem zdechł. Tylko odszedł. Zdechł to takie nieładne słowo. Była prawdziwym przyjacielem, co nie znaczy, że zastąpiłam nią relacje z ludźmi. Wypatrzyłam podobnego. Bezdomnego.

    Proszę przejrzeć schroniska, dramatyczne apele o domy dla psów, którym śmierć zabrała właścicieli. Że trzeba szybko, bo tak tęsknią, nie przeżyją, nie jedzą. "To" też czuje. Po to Bóg nam dał zwierzęta. A kto jak sobie przeżywa, jego sprawa... Chce postawić grób, to stawia... Jego pieniądze, jego emocje...
Komentowanie dostępne jest tylko dla .