Inspirujący Dionizos

Zwłaszcza dla pierwszych chrześcijan – uważa doktor Filip Doroszewski z Wydziału Nauk Społecznych UKSW.

W styczniowo-lutowym numerze dwumiesięcznika „Focus Historia” ukazał się obszerny wywiad z tym naukowcem, zatytułowany „Dionizos: płynna postać boga”. Mowa tam zarówno o tym, jak Dionizosa czcili i postrzegali starożytni Grecy i Rzymianie (ci ostatni jako Bachusa), ale i o tym, jaki wpływ miało to bóstwo i jego kult na rodzące się wówczas chrześcijaństwo.

Można (…) patrzeć na zespół kojarzonych z Dionizosem w antyku wartości jako na preparatio evangelica („przygotowanie do Ewangelii”), czyli zapowiedź tej myśli teologicznej, którą chrześcijaństwo miało przynieść w dojrzałej formie. I nie mówię tu żadnej herezji – papież Benedykt XVI napisał w odniesieniu do przemienienia przez Jezusa wody w wino w Kanie Galilejskiej, że wolno w tym wydarzeniu „widzieć przebłyskujące przez nie misterium Logosu i liturgii kosmicznej, w którym mit Dionizosa uległ gruntownemu przeobrażeniu i urzeczywistniła się się także ukryta w nim prawda”…

- zauważa dr Doroszewski, który w wywiadzie odwołuje się nie tylko do mitów związanych z Dionizosem, ale i np. do „Bachantek” Eurypidea. Sztuki, do której nawiązują z kolei… Dzieje Apostolskie. Zresztą, jak czytamy w tekście „Dionizos: płynna postać boga”: „niektórzy wcześni teolodzy zrównywali ucztę bachantek z chrześcijańską komunią”.

Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu dwumiesięcznika „Focus Historia”, w którym znajdziemy także inne, zahaczające o tematy religijne artykuły. M.in. tekst „Pobożne imperium” – o tym, jak wyglądała wiara i wierzenia w starożytnym Rzymie oraz „Ziemie polskie w czasach Jezusa” – tytuł mówiący w zasadzie wszystko…

«« | « | 1 | » | »»